Ucieczka przed prześladowaniami

Opublikowano

A gdy was będą prześladować w jednym mieście, uciekajcie do drugiego.

W Ewangelii Mateusza 10,16-23 Jezus przepowiedział ciężkie prześladowania swoich uczniów. Zgodnie z Jego słowami będą oni podawani do sądów, biczowani w synagogach i stawiani przed namiestnikami i królami, będą też znienawidzeni przez wszystkich, zdradzani i zabijani. W związku z tym – kazał im uciekać! Trzeba przyznać, że jest to dość zaskakujące polecenie w ustach kogoś, kto twierdził, że pokonał świat. Jak więc mamy zastosować się do słów Jezusa i zarazem pozostawać zwycięskimi w wierze?

Przede wszystkim powinniśmy zrozumieć, że gdy w Dziejach Apostolskich 1,8 Jezus przykazał swoim uczniom, aby byli Jego świadkami aż po najdalsze krańce ziemi, to dokładnie to miał na myśli. Mieli być Jego wiernymi świadkami, głoszącymi Jego śmierć i zmartwychwstanie. Nie było to powołanie do męczeństwa. Jezus chciał, aby uczniowie jako Jego posłańcy cenili swoje życie, kierowali się mądrością i poruszali się w sposób strategiczny. Powinni być odważni i gotowi poświęcić wszystko dla Ewangelii, ale równocześnie uczynić wszystko, co możliwe, aby pozostać przy życiu i ją głosić. Ucieczka była opcją, którą powinni brać pod uwagę – nie jako kompromis, ale manewr strategiczny. Doświadczeni generałowie wiedzą, że żadna armia nie może bez końca nacierać. Niekiedy trzeba taktycznie się wycofać w celu przegrupowania sił. Dlatego właśnie ucieczka w tym kontekście nie oznacza poddania się wrogowi ani nie świadczy o braku wiary, lecz stanowi przejaw mądrości.

Jezus, Paweł i Piotr uciekali

Nasz Pan i Jego apostołowie również uciekali, aby uniknąć nasilających się prześladowań lub wręcz przedwczesnej śmierci. Gdy Jezus był niemowlęciem, anioł powiedział Józefowi: „Wstań, weź Dziecko oraz Jego matkę i uciekaj do Egiptu” (Mt 2,13). A kiedy Żydzi „chwycili za kamienie, aby rzucić w Niego”, Jezus „ukrył się i wyszedł ze świątyni” (J 8,59).

Kiedy Paweł przebywał w Damaszku i „Żydzi uknuli spisek, aby go zabić”, „uczniowie pomogli mu i pod osłoną nocy opuścili go w koszu przez mur” (Dz 9,23-25). A gdy Piotr oczekiwał w więzieniu na egzekucję, anioł Pana uwolnił go, po czym Piotr „udał się w inne miejsce” (Dz 12,7-17).

Biblia nie pozostawia cienia wątpliwości, że wszystkie te ucieczki miały kluczowe znaczenie, najpierw w życiu Jezusa dla dopełnienia dzieła zbawienia, a potem w służbie apostołów dla położenia podwalin Kościoła.

W podobny sposób pastor Richard Wurmbrand, który spędził czternaście lat w komunistycznym więzieniu w Rumunii, został w latach 60. XX w. wykupiony przez norweskich chrześcijan i razem z rodziną wyjechał na Zachód. Następnie założył ogólnoświatową misję niosącą pomoc prześladowanym chrześcijanom, zrzeszającą obecnie szesnaście misji krajowych, w tym Głos Prześladowanych Chrześcijan w Polsce. Misje te od sześćdziesięciu lat okazują pomoc niezliczonym rzeszom chrześcijan, którzy znoszą prześladowania z powodu swojej wiary w Jezusa. Wielu z nich przeżyło i dalej służy Bogu tylko dlatego, że zdążyli uciec przed życzącymi im śmierci wrogami Ewangelii. Gdyby jednak Richard Wurmbrand pozostał w Rumunii, to najpewniej zostałby ponownie aresztowany i osadzony w więzieniu, z którego nie wyszedłby już żywy.

Gdy przyjdzie nasz czas

Nie wszyscy chrześcijanie poniosą śmierć męczeńską. Nie powinniśmy też szukać męczeństwa jako potwierdzenia naszego oddania Bogu. Niemniej jednak powinniśmy być na nie gotowi w każdej chwili, jeśli przyjdzie nasz czas. Jezus nie uciekał z ogrodu Getsemani, ale oddał się na ukrzyżowanie. Paweł i Piotr również ukończyli swój bieg jako męczennicy. Niekiedy, jak było to w przypadku Pawła w celi więziennej w Rzymie, Duch Święty może zawczasu objawić nam, że nadeszła pora naszego odejścia (2 Tm 4,6). W innych przypadkach, jak było to w życiu Szczepana, możemy nagle, bez jakiegokolwiek uprzedzenia, stanąć w obliczu śmierci męczeńskiej (Dz 7). Najważniejsze jednak jest to, abyśmy niezależnie od naszych okoliczności – czy to w chwili męczeństwa, czy podczas ucieczki, czy też w zwykłym codziennym życiu – pamiętali, że naszym podstawowym powołaniem jest bycie wiernymi świadkami Ewangelii Jezusa Chrystusa.

Maciej Wilkosz