Esther John - zakochana wyłącznie w Chrystusie

Męczennicy Chrystusowi · Opublikowano
photo_2026-01-09_19-44-55

Ester John urodziła się 14 października 1929 r. w rodzinie muzułmańskiej, która zamieszkiwała w Madrasie w Indiach Brytyjskich. Była jedną z siedmiorga rodzeństwa i nosiła imię Kamar Zia. Gdy miała siedemnaście lat, choroba ojca zmusiła rodzinę do przeniesienia jej ze szkoły państwowej do pobliskiej szkoły chrześcijańskiej. W sierpniu 1947 r. powstało państwo Pakistan i na krótko przed swoimi osiemnastymi urodzinami Kamar wraz z rodziną przeprowadziła się do Karaczi, ówczesnej stolicy Pakistanu.

Choć Kamar uczęszczała do szkoły chrześcijańskiej tylko kilka miesięcy, to jednak bardzo wpłynęła ona na dalszy bieg jej życia. Ogromne wrażenie wywarła na niej zwłaszcza jedna z nauczycielek, o której powiedziała później:

Gdy tylko przestąpiłam próg szkoły, zwróciłam uwagę na pewną chrześcijańską nauczycielkę, która była inna od wszystkich osób, jakie dotychczas spotkałam. Widziałam, jak uprzejmie rozmawia z ludźmi, jak życzliwie odnosi się do uczniów i jak jest bardzo oddana swojej pracy. Jej życie wywarło na mnie głęboki wpływ. Później zrozumiałam, że wszystko to brało się stąd, że był w niej Boży Duch.

Początkowo Kamar nie chciała uczęszczać na codzienne lekcje biblijne prowadzone w szkole. Tak jednak opisała przemianę, jaka w niej nastąpiła:

Bóg w swojej łasce pokazał mi, że w tej Księdze jest życie i moc. To Bóg włożył wiarę w moje serce. Wierzę więc w Jezusa jako swojego Zbawiciela, który wybaczył mi grzechy. Tylko On mógł mnie wybawić od śmierci wiecznej, choć wcześniej wydawało mi się, że moje dobre życie zdoła mnie zbawić.

Prawdziwy przełom w jej życiu nastąpił, gdy czytała pięćdziesiąty trzeci rozdział Księgi Izajasza. Wtedy właśnie podjęła decyzję o nawróceniu do Chrystusa.

Gdy Kamar wraz z rodziną przeprowadziła się do Pakistanu, wspomniana nauczycielka skontaktowała się z przebywającą w Karaczi misjonarką Marian Laugesen, która odnalazła Kamar pośród tysięcy przesiedleńców i w odpowiedzi na jej prośbę podarowała jej Nowy Testament. Przez kolejnych siedem lat Kamar mieszkała z rodziną i nie miała żadnego kontaktu z chrześcijanami, lecz cały czas czytała potajemnie swój Nowy Testament.

Kiedy jednak rodzina chciała wydać ją za muzułmanina – co oznaczałoby, że będzie musiała być całkowicie podporządkowana mężowi i zamieszkać w domu teściów, a zatem nie będzie w stanie praktykować wiary chrześcijańskiej – uciekła z domu. Odnalazła Marian Laugesen i zaczęła pracować w miejscowym sierocińcu. Wtedy właśnie przyjęła imię Esther John. Ponieważ rodzina nadal usiłowała zmusić ją do powrotu i wyjścia za mąż, w czerwcu 1955 r. wyjechała do Sahiwalu w prowinicji Pendżab, gdzie podjęła pracę w szpitalu chrześcijańskim Tam też w kaplicy szpitalnej została ochrzczona.

We wrześniu 1956 r. rozpoczęła studia biblijne w United Bible Training Centre w Gudźranwali, które ukończyła w kwietniu 1959 r. W tych latach dwukrotnie odwiedziła rodzinę i została ciepło przyjęta. Po zakończeniu nauki przeprowadziła się do Chichawatni, gdzie zamieszkała razem ze starszym małżeństwem amerykańskich misjonarzy, Janette White i jej mężem. Wspólnie z Janette prowadziły ewangelizacje w sąsiednich wioskach, do których docierały pieszo lub na rowerach. W każdej wiosce spędzały zwykle kilka dni, głosząc dobrą nowinę i umacniając w wierze niewielkie społeczności ubogich chrześcijan, którzy w większości byli analfabetami. Uczyły też kobiety czytać i pracowały razem z nimi na polach bawełny. Esther była znana z tego, że głosiła Ewangelię z wielką życzliwością wobec ludzi, pokorą i pogodą ducha.

W tym samym czasie otrzymała kilka listów od swojej rodziny, w których jej bliscy z coraz większym naciskiem nakłaniali ją do powrotu do domu. W okresie Bożego Narodzenia 1959 r. odpisała im, podając dwa warunki, pod jakimi mogłaby wrócić. Po pierwsze, będzie mogła żyć jako chrześcijanka i po drugie, nie zostanie zmuszona do wyjścia za mąż wbrew swojej woli. Nie otrzymała odpowiedzi.

Około miesiąca później, rankiem 2 lutego 1960 r. znaleziono ją martwą w jej łóżku w domu misjonarzy White’ów w Chichawatni, gdzie mieszkała. Została brutalnie zamordowana dwukrotnym silnym uderzeniem w głowę.

Policja podejrzewała, że sprawcą mógł być ktoś w rodzaju zawiedzionego narzeczonego. Jednak po przeprowadzeniu dokładnego śledztwa nie znalazła żadnych dowodów. Stwierdziła tylko:

Nie znaleźliśmy żadnego śladu. Ta dziewczyna była zakochana tylko w waszym Chrystusie.

Mordercy nigdy nie odnaleziono. Esther John została pochowana na cmentarzu chrześcijańskim w Sahiwalu. Znalazła się też w gronie dziesięciu chrześcijańskich męczenników XX wieku, których posągi zostały umieszczone w Opactwie Westminsterskim. W ceremonii ich odsłonięcia w 1988 r. brała udział m.in. Królowa Elżbieta II.

Mottem życiowym Esther John były słowa: Porzuć wszystkie inne więzi, Jezus woła. I to właśnie On, Król Królów i Pan Panów powitał ją w domu Ojca i włożył jej na głowę wieniec życia.

oprac. Maciej Wilkosz