Iran na krawędzi - Co dalej z irańskimi chrześcijanami?
Iran · Opublikowano
O komentarz do ostatnich wydarzeń w Iranie poprosiliśmy Dr. Daniela Shayesteha, ongiś fundamentalistę islamskiego i współpracownika Ajatollaha Chomeiniego, a od wielu lat oddanego ucznia Jezusa Chrystusa i głosiciela Ewangelii wśród muzułmanów:
„Wydaje mi się, że jesteśmy świadkami decydującego punktu zwrotnego — zarówno dla narodu irańskiego, jak i dla rządzących mułłów — choć w zupełnie przeciwnych kierunkach. Dzisiejszy Iran stał się głęboką tragedią niemal na każdym poziomie, szczególnie gospodarczym. Naród, który w czasach szacha znajdował się w czołówce swojego regionu, dziś pozostaje w tyle nawet za krajami sąsiednimi. Wiele rodzin, które w ostatnim okresie ledwie utrzymywały się przy życiu, jedząc tylko chleb i jajka, nie może sobie pozwolić nawet na to minimum. Serce pęka, gdy widzi się, jak ogromne bogactwo narodu — pieniądze z ropy — trafiają do kieszeni zagranicznych grup terrorystycznych, podczas gdy naród irański jest pozostawiony przez rządzących w ubóstwie i rozpaczy.
Modlimy się, aby mułłowie ustąpili i oddali władzę bez dalszego rozlewu krwi. Jednak stali się oni zakładnikami własnego okrucieństwa i zdają sobie sprawę, że gdyby poddali się rozgniewanemu ludowi, czekałby ich straszliwy los. Nie mają też dokąd się zwrócić poza Rosją — a nawet tam schronienie może okazać się kruche, bo Putin może ich zwyczajnie przehandlować.
Wierzę, że Pan dopuścił ten czas cierpienia, aby uniżyć serca i obudzić dusze. Co niezwykłe, niemal 60 procent Irańczyków twierdzi dziś, że nie chce już utożsamiać się z islamem, a wielu z otwartym sercem zwraca się ku Chrystusowi. Jest to ciche, lecz potężne działanie Ducha Świętego.
Protesty na ulicach mogą okazać się dobre dla przyszłości chrześcijan w Iranie, ponieważ wielu ludzi pragnie powrotu monarchii, a w czasach szacha chrześcijanie cieszyli się wolnością. Myślę też, że rząd jest obecnie tak zajęty tłumieniem protestów, iż nie będzie miał zbyt wiele czasu na myślenie o prześladowaniu chrześcijan.
Prosimy, abyście nadal stali z nami w modlitwie — aby nasi irańscy bracia i siostry w Chrystusie stawali się coraz odważniejsi w docieraniu do ludzi z Ewangelią. Módlcie się także, aby wola Pana wypełniła się w Iranie, aby Jego miłosierdzie zwyciężyło nad strachem i przemocą, oraz aby ludzie zaczęli myśleć strategicznie i zrozumieli, że wolność nie rodzi się z okrzyków i nienawiści, lecz z głębokiego przekonania, które ją podtrzymuje. Dlatego naszym najgłębszym pragnieniem nie jest jedynie zmiana polityczna, lecz duchowe wyzwolenie — aby cały naród spotkał Jezusa Chrystusa i został w pełni uwolniony od despotycznego ducha islamu przez prawdę w Chrystusie, która czyni ludzi wolnymi”.