Światło Nadziei – święta dla dzieci żyjących w cieniu wojny

Opublikowano

Świąteczny czas na przełomie 2025/2026 nie był łatwy dla ukraińskich dzieci. Trwająca na Ukrainie wojna wyniszcza ten kraj na wielu poziomach. Miliony dzieci odczuwa skutki wojny w dramatyczny sposób. Te, które musiały uciekać z terenów przyfrontowych do innych, bardziej bezpiecznych miejsc na Ukrainie, straciły wszystko, co dawało im poczucie bezpieczeństwa – swoje miejsce zamieszkania, swoje zabawki, przedszkole, szkołę, swoją grupę rówieśniczą, często również babcię i dziadka, ciocie, wujków i innych członków rodziny. Takie straty mają traumatyczny wpływ na ludzi, a szczególnie na dzieci. Jest wiele rodzin, które musiały zostać w rejonach przyfrontowych, gdyż nie wszyscy mają możliwość wyjazdu. Dla młodzieży i dzieci oznacza to życie w nieustannym strachu i walce o przetrwanie.

Dzieci spędzają wiele godzin w schronach czy w piwnicach, tracąc możliwości socjalizacji i nauki. Ogromny odsetek młodzieży uczy się tylko online lub w systemie mieszanym, łącząc zajęcia stacjonarne ze zdalnymi. Wiele dzieci, zwłaszcza nastolatków, ma objawy PTSD, depresji, lęku i zaburzeń snu.

Ciągły strach przed śmiercią, utratą bliskich, izolacja oraz codzienne spędzanie czasu w schronach niszczą poczucie bezpieczeństwa i normalności. Przemoc i zniszczenia stają się częścią ich codzienności, odbierając im prawdziwe dzieciństwo. 

**

Od początku wojny Głos Prześladowanych Chrześcijan wspiera ukraiński Kościół w jego wysiłkach, by ulżyć w cierpieniu ofiarom wojny i nieść światło nadziei tam, gdzie zalega ciemność.

Podobnie jak rok temu, dzięki ofiarności naszych darczyńców (głównie naszej siostrzanej misji z Finlandii), na przełomie 2025/2026 mogliśmy dotrzeć do około 2,4 tys. ukraińskich dzieci ze świątecznymi podarunkami i programem związanym z Bożym Narodzeniem i ewangelizacją. Kościoły, domy społeczne, domy dziecka i wiele innych miejsc, stało się miejscem ciepła, radości i nadziei dla dzieci w różnym wieku.

Dotarliśmy do tych najmłodszych w kilkudziesięciu przyfrontowych wsiach i miasteczkach, gdzie wojna jest codziennością dzieci i zabiera najpiękniejsze lata ich dzieciństwa. Rozdawaliśmy paczki świąteczne także dzieciom uchodźców w zachodniej Ukrainie, również tym, które przebywają w domach dziecka. W naszym programie uczestniczyły dzieci żołnierzy, a także te, które utraciły swoich ojców lub oboje rodziców na wojnie.

Jesteśmy wdzięczni Bogu i darczyńcom za to, że mogliśmy choć na chwilę rozświetlić ciemną rzeczywistość tych dzieci, wnosząc radość i miłość tak bardzo im potrzebną w tym trudnym czasie.

Jako Głos Prześladowanych Chrześcijan jesteśmy w pełni świadomi, że walka na Ukrainie toczy się także o wolność do wyznawania Chrystusa i życia w zgodzie z Jego nauczaniem. Wszędzie tam, gdzie Rosja zajęła ukraińskie tereny, ta wolność się skończyła. Budynki kościelne są zamykane i konfiskowane, pastorzy więzieni, a ukraińscy ewangeliczni chrześcijanie pozbawieni są wolności wyznania. Dzieci na terenach okupywanych nie usłyszały historii Bożego Narodzenia tak głośno, jak te które wciąż żyją w wolnym kraju. Jednak płacą za tę walkę o wolność ogromną cenę. Nie chcą jej stracić. My również tego nie chcemy. Dlatego na różne sposoby wspieramy piękny i aktywny Kościół – Ciało Chrystusa na Ukrainie. Pomagamy im przetrwać, ale również nieść nadzieję i światło Ewangelii, bo ta nadzieja i to światło sprawi, że w każdych okolicznościach nie będą osamotnieni. Emmanuel, Bóg jest z nami, Bóg jest z nimi i Bóg jest z tymi, którzy w Nim pokładają ufność.

**

Otrzymaliśmy wiele świadectw i podziękowań od osób, które w naszym imieniu obdarowywały dzieci i organizowały dla nich świąteczne programy. Ci ludzie dali tym dzieciom w naszym imieniu nie tylko paczki pełne słodyczy, owoców i praktycznych prezentów, ale przede wszystkim przekazali im ogrom miłości od Tego, który przyszedł na świat dla każdego człowieka z osobna. Poniżej zamieszczamy fragmenty relacji z niektórych miejsc, gdzie organizowaliśmy programy dla dzieci. Zachęcamy do przeczytania. Poprzez te historie, świadectwa, słowa podziękowania i fotorelacje przebija ogrom błogosławieństwa, jakie wspólnie mogliśmy przynieść tam, gdzie panują ciemności wojny.

 

Anioł uchodźca niosący Dobrą Nowinę do szkoły

Bóg otworzył niespodziewane drzwi w jednej z lokalnych szkół, umożliwiając chłopcu z chrześcijańskiej rodziny uchodźców podzielenie się historią Bożego Narodzenia ze swoimi kolegami z klasy.

Jeszcze w czasach sowieckich dzielenie się Ewangelią w szkole groziło poważnymi konsekwencjami. A dziś, dzięki Bożej łasce, mogliśmy otwarcie opowiedzieć dzieciom historię Bożego Narodzenia.

Ta wyjątkowa okazja pojawiła się dzięki matce z chrześcijańskiej rodziny uchodźczej, której syn jest aktywnym uczestnikiem klubu dziecięcego w Centrum Inspiracji. Odważnie poszła do szkoły, by podzielić się przesłaniem: Bóg kocha każde dziecko, nadzieja jest prawdziwa, a Jego światło świeci nawet w najtrudniejszych chwilach.

Wraz z opowieścią dzieci otrzymały słodycze i chrześcijańskie publikacje dla najmłodszych. Twarze maluchów rozjaśniły się radością – niektóre mocno ściskały prezenty, inne szeptały z podekscytowaniem do przyjaciół. Dla wielu była to pierwsza możliwość usłyszenia historii Bożego Narodzenia w taki sposób. Po raz pierwszy w ich rękach znalazła się namacalna pamiątka Bożej miłości – czasopismo do czytania, słodki upominek i przesłanie, że są pamiętane i ważne.

Obserwowanie tej matki, widok jej syna obok, aktywnego członka naszego klubu dziecięcego, oraz reakcje dzieci – wszystko to miało niezwykłe znaczenie. Przypomniało nam, jak daleko Bóg nas zaprowadził: od czasów, gdy wiarę trzeba było ukrywać, do czasów, gdy Ewangelię można głosić otwarcie, nawet w szkole.

W okresie przyćmionym konfliktem i niepewnością ta wizyta w szkole stała się jasnym promieniem radości. Pokazała nam, że Bożej miłości nie da się uciszyć, że Jego historia może dotrzeć do każdego dziecka, i że odwaga jednej osoby, wsparta wspólnotą wiary, może zostawić trwały ślad na całe życie.

image-1
image-2
Świętowanie dla dzieci w Centrum Inspiracji w Szepetówce

Świętowanie Bożego Narodzenia z dziećmi zawsze jest pełne radości, śmiechu i niezapomnianych chwil. W tym roku świąteczne spotkanie w Centrum Inspiracji było wyjątkowe, ponieważ przyniosło nadzieję i ciepło dzieciom z bardzo trudnych środowisk.

Większość uczestniczących dzieci pochodziła z rodzin niechrześcijańskich. Dla wielu z nich była to rzadka okazja, aby usłyszeć przesłanie Ewangelii i poznać prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia w atmosferze pełnej miłości i otwartości.

Program rozpoczął się modlitwą oraz jedną z ulubionych kolęd dziecięcych. Radosny śpiew wypełnił salę szczęściem i entuzjazmem. Następnie zaprezentowano wyjątkowe bożonarodzeniowe przedstawienie z udziałem zebry, osiołka, aniołów, pasterzy i mędrców. Dzieci recytowały wiersze, tańczyły i śmiały się, dzięki czemu historia była jednocześnie radosna i zapadająca w pamięć.

Wiele dzieci pochodziło z terenów położonych blisko linii frontu i nosiło w sobie głęboką traumę spowodowaną wojną. Wśród nich były i takie, których ojcowie zginęli, służąc w wojsku, a także kilkoro sierot, które straciły obydwoje rodziców w wyniku wojny. Dla tych dzieci to świętowanie było czymś więcej niż tylko zabawą – było chwilą pokoju i radości pośród trudnych doświadczeń.

Po występie wszyscy wyszli na zewnątrz, aby cieszyć się smacznymi przekąskami i gorącą czekoladą. Dzieci dzieliły się piankami marshmallow i hot dogami, robiły wspólne zdjęcia i po prostu cieszyły się dzieciństwem. Na zakończenie każdy uczestnik otrzymał świąteczny prezent, który wywołał uśmiech i radość na każdej twarzy.

Świąteczne spotkanie w Centrum Inspiracji było mocnym przypomnieniem, że nawet w trudnych czasach miłość, nadzieja i przesłanie Chrystusa mogą wnieść światło w młode życie.

image-3
image-4
image-5
Bożonarodzeniowe przedstawienie w wiosce Demkiwci

W tym roku służba dziecięca w wiosce Demkiwci przeżyła wyjątkowe wydarzenie –bożonarodzeniowe przedstawienie dla 50 dzieci oraz ich rodziców. Choć lokalny zbór protestancki nie ma tam stałego pastora, pewien oddany diakon z okręgu chmielnickiego przyjeżdża do Demkiwci dwa razy w miesiącu, aby prowadzić służbę dziecięcą oraz nabożeństwa.

Przedstawienie świąteczne było radosnym i pełnym znaczenia wydarzeniem. Dzieci i ich rodzice usłyszeli historię narodzin Jezusa oraz poznali prawdę o prawdziwym zbawieniu w ciepłej i gościnnej atmosferze. Wielu mieszkańców wioski wciąż niechętnie uczęszcza do kościoła protestanckiego z powodu utrzymujących się postsowieckich tradycji religijnych oraz obawy przed plotkami. Mimo to w tym roku mieliśmy zaszczyt otworzyć drzwi i przyjąć wszystkich z miłością i prostotą.

Poprzez świąteczne przedstawienie ponadczasowe prawdy Słowa Bożego zostały przekazane w sposób prosty i zrozumiały. Dzieci śmiały się, śpiewały i słuchały z uwagą, a rodzice mieli okazję zastanowić się nad przesłaniem nadziei i zbawienia. Prosta narracja i radosne świętowanie pozwoliły zarówno dzieciom, jak i dorosłym doświadczyć skarbów wiary w przystępny i poruszający sposób.

To wydarzenie było czymś więcej niż tylko występem. Było świętem Bożej miłości, okazją do przedstawienia Jego prawdy oraz czasem jednoczącym społeczność w radości, nadziei i pokoju.

image-6
image-7
image-8
Świąteczna radość w wiosce Seredynci

W tym okresie bożonarodzeniowym przynieśliśmy wspólnie radość, nadzieję i światło dzieciom oraz rodzinom z wioski Seredynci – małej społeczności, w której codzienne życie naznaczone jest trudnościami. Rozdaliśmy tam świąteczne prezenty dzieciom z ubogich rodzin podczas wyjątkowego spotkania zorganizowanego przez młodego lokalnego pastora.

W Seredynci wiele rodzin żyje bez podstawowej infrastruktury. Nie ma tam dostępu do gazu, a w mroźnych miesiącach zimowych mieszkańcy muszą chodzić do lasu po drewno opałowe, aby ogrzać swoje domy. Woda nie jest doprowadzona do domów, dlatego rodziny codziennie chodzą do studni po wodę do gotowania, prania i picia.

Te wyzwania są normalną częścią życia mieszkańców i sprawiają, że nawet proste świętowanie Bożego Narodzenia staje się trudne. Wielu rodziców nie jest w stanie zapewnić swoim dzieciom słodyczy czy prezentów – nie z braku troski, lecz dlatego, że muszą skupić się na zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

W tym kontekście bożonarodzeniowe spotkanie nabrało szczególnego znaczenia. Dzieci zgromadziły się w lokalnym Domu Modlitwy, aby usłyszeć historię narodzin Jezusa, śpiewać pieśni oraz doświadczyć ciepła, radości i troski. Dla wielu z nich był to jedyny prezent świąteczny, jaki otrzymały.

Dzieci dzieliły się swoją radością z otwartymi sercami:

„Bardzo podobało mi się słuchanie historii o narodzinach Jezusa. Prezent wywołał uśmiech, ale to historia uszczęśliwiła moje serce” – Maksym, 7 lat.

„Boże Narodzenie było radosne i wyjątkowe. Dziękuję, że o nas pamiętaliście” – Anastazja, 9 lat.

„Wszyscy byli mili i cieszyłem się, że mogliśmy świętować razem” – Danyło, 6 lat.

Rodzice byli głęboko poruszeni troską okazaną ich dzieciom:

„Nasze dzieci wróciły do domu radosne, opowiadając historię o Jezusie. To spotkanie bardzo wiele znaczyło dla naszej rodziny” – Olena, mama dwójki dzieci.

„Historia Bożego Narodzenia przypomniała nam o nadziei, a prezenty pokazały prawdziwą miłość” – Mykola, ojciec rodziny.

„Mój syn poczuł, że ktoś o nim pamięta i że jest ważny w te święta. Okazana dobroć wniosła ciepło do naszego domu” – Switłana, samotna mama.

To bożonarodzeniowe działanie było czymś więcej niż tylko rozdaniem prezentów – wzmocniło zaufanie między lokalnym kościołem a społecznością oraz pokazało, że Ewangelia nie jest jedynie głoszona, ale przeżywana poprzez współczucie i konkretne działania.

Hojność darczyńców wniosła światło do domów w okresie surowej zimy, gdy zasoby są ograniczone. Dzieci doświadczyły radości, rodzice poczuli wsparcie, a przesłanie miłości Chrystusa zostało przekazane w bardzo realny i praktyczny sposób.

Okazana dobroć przemieniła trudną codzienność w chwilę nadziei – nadziei, która pozostanie w pamięci długo po zakończeniu świąt Bożego Narodzenia.

image-9
image-10
Izium – Życie na granicy wojny

Izium to niewielkie miasto we wschodniej Ukrainie, położone nieco ponad 40 kilometrów od granicy z Rosją. Bliskość Rosji sprawiła, że od początku pełnoskalowej wojny jest to jedno z miejsc, które szczególnie mocno ucierpiały. Ostrzały, ataki z powietrza i nieustanne zagrożenie stały się tu częścią codzienności. Nawet gdy wydaje się spokojnie, napięcie nigdy całkowicie nie znika. Odgłosy eksplozji w okolicznych miejscowościach, syreny alarmów lotniczych i wojskowe punkty kontrolne kształtują atmosferę miasta.

Dziś w Iziumie panuje atmosfera przygnębienia i stresu. Wiele budynków jest zniszczonych. Niektóre ulice są puste. Ludzie poruszają się szybko, zawsze wyczuleni na to, co dzieje się wokół nich. Wojna nie jest odległa. Jest obecna w każdej rozmowie, każdej decyzji i w każdym planie.

Mimo wszystko ludzie nadal tu żyją. Zostają, bo to ich dom, bo nie mają, dokąd pójść albo dlatego, że po prostu nie chcą porzucić swojego miasta. Mieszkańcy Iziumu wykazują cichą siłę. Pomagają sobie nawzajem, dzielą się tym, co mają, i starają się zachować namiastkę normalnego życia, nawet gdy normalność przestała istnieć.

Szczególnie cierpią dzieci. Dzieci w Iziumie dorastają zdecydowanie zbyt szybko. Ich dni wyznaczają alarmy przeciwlotnicze, lekcje przerywane zagrożeniem oraz noce pełne niepokoju zamiast marzeń. Wiele z nich lepiej zna drogę do najbliższego schronu niż na plac zabaw. Strach, niepewność i strata są częścią ich codziennej rzeczywistości.

Boże Narodzenie, które nie mogło się odbyć

W tym roku planowaliśmy zorganizować ciepłe, bożonarodzeniowe spotkanie dla dzieci w Izumie – czas, by podzielić się Dobrą Nowiną i stworzyć chwilę radości, śmiechu oraz poczucia bezpieczeństwa w miejscu, które rzadko bywa bezpieczne. Niestety z powodu nasilonych ataków i ograniczeń bezpieczeństwa w dniach poprzedzających nasze wydarzenie nie otrzymaliśmy zgody na zgromadzenie większej liczby osób w jednym miejscu, zwłaszcza dzieci. Była to bardzo bolesna informacja i ogromne rozczarowanie.

Ale nie poddaliśmy się. Zamiast tego postanowiliśmy przynieść Boże Narodzenie bezpośrednio do nich.

Przygotowaliśmy słodkie upominki i osobiście odwiedziliśmy dzieci w ich domach. Dotarliśmy także do samotnych dorosłych zmagających się z problemami zdrowia psychicznego – osób często zapomnianych i szczególnie narażonych w czasie wojny. Łącznie 54 dzieci oraz 21 samotnych dorosłych otrzymało słodycze, drobne prezenty, a przede wszystkim modlitwę i troskę.

Te wizyty były ciche, proste i głęboko poruszające. Uśmiech w drzwiach, nieśmiałe dziecięce „dziękuję”, chwila prawdziwego spotkania – te małe rzeczy znaczyły więcej niż jakakolwiek wielka uroczystość.

Jesteśmy ogromnie wdzięczni wszystkim, którzy wsparli to działanie. Wasza życzliwość przyniosła ciepło i światło ludziom żyjącym w cieniu wojny. Nawet w najciemniejszych czasach współczucie potrafi znaleźć drogę.

image-11
image-12
image-13
image-14
W Domu Kultury w Romaniwce

Wszystko było doskonale przygotowane na naszą wizytę: zostaliśmy zaproszeni do lokalnego domu kultury i naprawdę czuliśmy się jak prawdziwi artyści. Do dzieci dołączyli ich rodzice, babcie i dziadkowie, dlatego czuliśmy wielką odpowiedzialność, a zarazem przywilej, że możemy dzielić się przesłaniem o Jezusie ze wszystkimi pokoleniami. Dziękujemy Bogu, że w okresie Bożego Narodzenia szczególnie wyraźnie widać, jak ludzie otwierają swoje serca na przesłanie Ewangelii.

Pewna kobieta, żona bohatera, który zginął na wojnie, przyszła ze swoimi dziećmi i wyraziła swoją wdzięczność tymi słowami:

„Dziękuję za organizowanie takich wydarzeń. My i nasze dzieci naprawdę tego potrzebujemy, aby poczuć świąteczną radość i zobaczyć, że jesteśmy kochani. Sposób, w jaki opowiadaliście o Jezusie poprzez przedstawienie, naprawdę przyciągnął uwagę moich dzieci. Zazwyczaj nie potrafią usiedzieć spokojnie nawet pięciu minut. A tutaj nawet odpowiadały na pytania w quizie, co oznacza, że wszystko zapamiętały! Proszę, przekażcie nasze podziękowania tym, którzy wspierają nas w tym trudnym czasie. Jest nam bardzo ciężko, ale życie toczy się dalej. Takie dni dodają naszemu życiu radości, wiary i nadziei. Bez nich nie da się iść dalej.”

image-23
image-24

Dziękujemy za umożliwienie nam dzielenia się miłością Jezusa z każdą z tych osób. W ten sposób Bóg ich obejmuje, ponieważ naprawdę tego potrzebują. Niech Bóg hojnie błogosławi Wam za wasze poświęcenie, dobroć i współczucie.

 

Bałaklija, kilkudniowe świętowanie w pobliżu frontu

Miasto Bałaklija zostało zajęte przez Rosjan niemal od razu po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji. Szkoły i przedszkola zostały zmuszone do przejścia na naukę zdalną, a nawet po wyzwoleniu miasta dzieci nie miały możliwości powrotu do szkoły stacjonarnie – mogły uczyć się tylko online. W wyniku nasilonych ataków na Ukrainie i ciągłych przerw w dostawie prądu nasze dzieci żyją w stałym stresie, w ciemności i w ograniczonym kontakcie z rówieśnikami. Tylko Boże Narodzenie naszego Zbawiciela przynosi wszystkim światło i radość.

W 2022 roku Rosjanie przejęli to miasto i natychmiast zaczęły się prześladowania chrześcijan. Pastor kościoła Aleksander Salfetnikow został pojmany, więziony, bity i torturowany. Pan Bóg cudem zachował jego życie. Jego budynek kościelny został skonfiskowany. „W tym miejscu nigdy nie będzie Boga” – takie słowa padły z ust ustawionego przez Rosjan burmistrza Bałakliji w czasie okupacji tego miasta. Od 2023 roku, w wyzwolonym spod okupacji mieście kościół ten ponownie prężnie działa, Ewangelia jest głoszona setkom ludzi, a na przełomie roku w szczególny sposób Bóg jest obecny, pośród dzieci, które przychodzą, zaproszone do wspólnego świętowania.

Od 2023 roku kościół w Bałakliji organizuje dziecięce świąteczne półkolonie podczas przerw szkolnych. W tym roku ferie zimowe przypadły na 7, 8 i 9 stycznia 2026 roku. W tych dniach ponownie odbyły się półkolonie dla dzieci.

W tym roku motywem przewodnim obozu było słowo „DOM”. Przez trzy dni rozmawialiśmy o tym, że w domach ludzi nie było miejsca dla Jezusa, ale On może znaleźć miejsce w naszych sercach. „DOM” w języku ukraińskim to akronim od „Dać Jezusowi Miejsce”. Wszystkie trzy dni były wypełnione szczerymi uśmiechami, dziecięcym śmiechem, ciepłymi uściskami i momentami, gdy oczy dzieci błyszczały radością. W bezpiecznej i przyjaznej atmosferze otwierały swoje serca, uczyły się ufać, wspierać nawzajem i odkrywać Bożą miłość poprzez proste, a zarazem bardzo głębokie rzeczy: historie biblijne, wersety, piosenki i prace ręczne.

Dla dzieci uczestniczących w półkoloniach czekały również niespodziewane, świąteczne niespodzianki. Podawaliśmy im pyszne obiady oraz wręczaliśmy zestawy upominkowe, pudełka ze słodyczami i owoce.

Dzięki Waszemu wsparciu finansowemu zakupiliśmy kreatywne zestawy prezentowe dla dzieci (zestawy do wypalania w drewnie, zestawy do scrapbookingu, np. „zrób własną lampę”, zestawy do robienia małej torby, zestawy do ozdabiania własnego plecaka i inne).

Pierwszego dnia przyszło do naszego kościoła 68 dzieci, drugiego – 75, a trzeciego – 91. W tym ostatnim dniu rozdaliśmy każdemu dziecku zakupione zestawy prezentowe i paczki owoców. W pierwszym i drugim dniu dzieci otrzymywały pudełka ze słodyczami, na których znajdował się opis historii Bożego Narodzenia.

Oczy dzieci promieniały radością! Chwała Bogu za możliwość służenia dzieciom naszego miasta Bałaklija.

„To najlepszy obóz na świecie!” – Artem, 6 lat.


„Bardzo podobało mi się robienie prac ręcznych na obozie, którymi mogę ozdobić swój pokój albo podarować komuś w prezencie” – Viktoriia, 9 lat.

„Dziękuję za obóz, za to, że bawiliście się z nami tak prosto, spędzaliście czas z nami, przytulali nas i dawali prezenty” – Anna, 9 lat.

„Dziękuję wszystkim sponsorom i osobom, które przekazują swoje fundusze, abyśmy mogli dostać takie fajne prezenty” – Dasha, 12 lat.

Rodzice byli głęboko poruszeni troską okazaną ich dzieciom:

„Serdecznie dziękuję wszystkim organizatorom obozu za wspaniałe dni, które dzieci spędziły z Wami. Są absolutnie zachwycone!!! Czekają z niecierpliwością na kolejne. W tak trudnym czasie zawsze nas wspieracie i przynosicie radość!!! Jesteście najlepsi!!!” – podzieliła się Ludmiła, mama ośmioletniej Anastasji.

„Dziękujemy kościołowi za wspaniały czas wypoczynku dla naszych dzieci! 💖💖💖” – napisała Julia, mama wielodzietnej rodziny.

Półkolonie to wspaniałe narzędzie, aby dotrzeć nie tylko do serc dzieci, ale także do ich rodziców. Poprzez prezenty i troskliwą opiekę nad dziećmi rodzice dostrzegają Bożą opiekę, a zaufanie między kościołem a rodzicami jest wzmacniane. Chwała Bogu, że dzięki tej działalności możemy pokazać ludziom Ewangelię nie tylko słowem, ale także czynem!

Wasza hojność wniosła światło do domów, w których zimy są chłodne, a zasoby ograniczone. Dzięki Wam dzieci doświadczyły radości, rodzice poczuli wsparcie, a przesłanie miłości Chrystusa zostało przekazane w sposób bardzo realny i praktyczny.

image-15
image-16
image-17
image-18

Szczególną uwagę w naszej pracy poświęciliśmy dzieciom, które straciły swoich rodziców w wyniku wojny i bombardowań. W programach brały również udział dzieci, które doznały ciężkich obrażeń podczas wybuchów, w tym utraty rąk lub nóg. Dla wielu z nich takie spotkania stały się prawdziwym „oddechem” po czterech latach życia w warunkach wojny, nieustannego niepokoju, strachu oraz napięcia emocjonalnego.

Powiew nadziei dla Kariny

Karina to dziewczynka, która mieszkając przy linii frontu, przeżyła ostrzały, ewakuację oraz rozłąkę z ojcem. Ojciec oraz bliscy krewni Kariny są na wojnie, a rodzina doświadczyła również bolesnej straty. Podczas programu bożonarodzeniowego Karina znalazła się w ciepłej i życzliwej atmosferze, mogła cieszyć się świętami i otrzymała prezent świąteczny. Był to dla niej ważny moment wsparcia i okazania uwagi w trudnym okresie życia. Nasza przyjaźń z Kariną trwa nadal i cieszymy się, że możemy być przy niej także w przyszłości.

image-19
image-20

Nie sposób opowiedzieć wszystkich historii związanych z tegoroczną świąteczną akcją dla dzieci. Poza miejscami opisanymi tutaj, nasze działania obejmowały także wiele innych miast i wiosek na Ukrainie. Rozdaliśmy setki paczek świątecznych w obwodzie charkowskim, w rejonach przyfrontowych. Docieraliśmy do rodzin poległych żołnierzy, ubogich rodzin w wioskach zniszczonych w czasie nalotów, do sierot i dzieci niepełnosprawnych.

Byliśmy w miejscach, gdzie nadzieja zdaje się prawie umierać. Tam szczególnie głęboko wybrzmiała w tym roku historia Bożego Narodzenia. Jezus bowiem przyszedł na świat nie po to, abyśmy hucznie obchodzili Jego narodzenie, lecz po to, by przynieść pokój do serc ludzi żyjących w ciemności, aby mogli ujrzeć światło bijące z Jego pełnego miłości serca.

image-21