Artykuły
Ataki koczowników z ludu Fulbe w Nigerii w oczach chrześcijańskiej wdowy i ojca, któremu zabito dzieci
Muzułmańscy koczownicy z ludu Fulbe przeprowadzają coraz liczniejsze i krwawsze ataki na chrześcijańskie wioski w środkowej Nigerii. Zamordowali w tym roku więcej ludzi niż bojówkarze z Boko Haram. O jednym z takich ataków opowiada ojciec, któremu zabito trzech synów oraz matka dziewięciorga dzieci, której Fulbe zamordowali męża.
Kobieta z Azji Środkowej pobita w ciąży, boi się, że straci dziecko – za to, że jest chrześcijanką
Sameda była kiedyś żoną Rashida, dobrego, poważnego, pracowitego młodzieńca; właśnie to jej się w nim podobało. I choć Rashid był muzułmaninem, a ona została chrześcijanką trzy lata przed ślubem, nie widziała w tym żadnego problemu, on zaś zdawał się nie mieć nic przeciwko jej wierze. Jednak po ślubie stosunek męża do niej bardzo się zmienił.
Były porywacz wyznał, że „płacą im za każdą koptyjską chrześcijankę, którą przyprowadzają”.
Były muzułmanin i porywacz opowiedział o planowym porywaniu chrześcijańskich dziewcząt i kobiet w Egipcie. Według niego „grupa porywaczy spotyka się w meczecie, by omawiać przypadki potencjalnych ofiar. Uważnie obserwują chrześcijańskie domy i monitorują wszystko, co się tam dzieje. Na tej podstawie, oplatają [dziewczęta] pajęczą siecią”.
Chrześcijanka z Erytrei, samotna matka, „odizolowana” po tym, gdy jej mąż, lider kościoła, trafił do więzienia
Ruth, matka trójki dzieci, której mąż trafił do więzienia za swoją chrześcijańską działalność, opowiada o swoim życiu jako chrześcijańskiej, samotnej matki w najbardziej represyjnym, afrykańskim państwie.
Szwecja do nawróconej Iranki, którą zamierza deportować: „To nie nasz problem, że postanowiła pani zostać chrześcijanką”.
Nawróconej na chrześcijaństwo Irance odmówiono w Szwecji azylu, narażając ją na ryzyko deportacji oraz „tortur i gwałtu” w więzieniu w jej ojczystym kraju.
Kto się zatroszczy o pakistańskich chrześcijan?
Wielu pakistańskich chrześcijan to choorahs „nietykalni”. Znajdują się oni tak nisko w hierarchii społecznej, że nie mieszczą się nawet w systemie kastowym. Choć ich idea „nietykalności” wywodzi się z hinduistycznych Indii, to ma się też dobrze w Pakistanie. Jako choorahs, ci chrześcijanie skazani są na wykonywanie najgorzej postrzeganych zajęć, takich jak zamiatanie ulic, czy czyszczenie kanalizacji.